Jesienne skarby pigwa

Część 1 Owoce:

Pigwa

Nazywana bywa polską cytryną. Owoce rosną na niewielkim drzewie i mają kształt zbliżony wyglądem do jabłka lub gruszki. Dojrzały owoc ma wspaniały zapach, ale niestety jest bardzo cierpki i nie nadaje się do jedzenia na surowo. Za to po przegotowaniu zmienia się niesamowicie stając się pysznym , delikatnym i aromatycznym przysmakiem.

Obrane i pokrojone owoce pigwy szybko ciemnieją, ale po przegotowaniu lub obsmażeniu nabierają pięknego koloru.
Owoce pigwy , z których robimy konfiturę zmieniają się na apetyczne różowe smakołyki. Cudownie smakują w bułeczkach lub rogalikach.

Fajnym pomysłem na zrobienie czegoś wyjątkowego z pigwy jest nalewka.

Nastawiłam nalewkę z pigwy: 10 pigw, 2 litry wody, 1 cytryna,  ¼ litra miodu rzepakowego, szczypta soli i ½ litra spirytusu. Owoce  pokroiłam i zagotowałam w wodzie. Wystudziłam. Połączyłam składniki i postawiłam nalewkę na kuchennym oknie. Płyn łapie refleksy światła, pigwa wygląda jak skarb zamknięty w magicznym słoju. Za miesiąc przeniosę go do piwnicy i zapomnę o nim aż do wiosny. Potem zleję nalewkę do butelek i będę miała akurat pyszny prezent dla przyjaciół na święta wielkanocne.

Można też zrobić nalewkę na niegotowanych owocach. Wszystko robimy jak w poprzedniej wersji. Jeśli nie lubicie lub nie macie akurat miodu zróbcie ją z cukrem.

Możecie też poeksperymentować dodając do niej inne owoce. Ja mam tu nastaw z tarniny i pigwy. Taki eksperyment. Robię to po raz pierwszy. Efekty będą namacalne dopiero za kilka miesięcy.

Owoce tarniny i pigwy. Doświadczenie nauczyło mnie, że warto eksperymentować i poszukiwać nietuzinkowych smaków.

Najprostszym sposobem jak zagospodarować pigwę jest wkrojenie plasterka lub kilku do herbaty. Można ją też dodać do grzanego wina. Na pewno da fajny aromat.

Pigwa po latach zapomnienia wraca do łask. I dobrze bo to wdzięczny jesienny skarb. W mojej piwniczce jest jeszcze miejsce na przysmaki z pigwą. Może teraz warto zrobić ja na wytrawnie? A jakie masz pomysły Ty? Napisz do mnie. Czekam.

Spodobał ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *