Rodzinne spotkania

Lubię  chwile, kiedy mam czas na rodzinne spotkania. Już same przygotowania sprawiają dużo radości. Zawsze myślę, jaka potrawa jest przez kogo lubiana. Kto się ucieszy z makowca a kto z sernika. Zastanawiam się jaką zupę ugotować, co przygotować na drugie danie.

Idealnie jest, kiedy uda nam się spotkać dzień lub kilka dni wcześniej np. przed Świętami i niespiesznie przygotowywać to, co będziemy jedli w czasie świąt. Wtedy jest czas na pieczenie ciast, przygotowanie domowej kiełbasy i sera. Gotujemy, pieczemy, wędzimy i rozmawiamy. To dobre dla wszystkich. Takie zwolnienie tempa. Czas na zastanowienie się, co jest w życiu najważniejsze.

Wiersz, którym się dziś z wami dzielę powstał ze wspomnienia takich właśnie chwil. Mam nadzieje, że spodoba się Wam. Może odnajdziecie w nim ślad waszych rodzinnych spotkań?


Rodzinne spotkania

 

od rana bulion pyrka nieśpiesznie

pieczemy ciasta z babcinych przepisów

chleb stygnie na kuchennym  blacie

przy nim ciast kilka wdzięczy się mile

siedząc przy stole razem z wami

w rodzinnym gronie gdzie jest bezpiecznie

sączymy słowa radość miłość

główną przyprawą jest tu szczęście

a czasem smutek gorycz trwania

ale tak łatwiej przetrwać złe chwile

czas spotkań, biesiad i  kochania

co sprawia nam radości  tyle

i chcemy  ten moment podtrzymać

 

niech życie zawsze brzmi jak szczęście

a zapach domu jak smak chleba

niech będzie z nami zawsze i wszędzie

 

 

Spodobał ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *