Zupy pełne zapachu i smaku. Łyżki szczęścia

Ponoć Świat dzieli się na tych, którzy uwielbiają zupy i na tych, którzy uważają że zupa to nie posiłek lecz napój. Ja należę do grupy pierwszej. Dobra zupa może zastąpić mi nawet cały posiłek. Czasami potrafię zrezygnować z drugiego dania, żeby zjeść jeszcze jedną miskę zupy.  Zupy uwielbiam jeść od jesieni do wiosny. Jesienią królują u mnie zupy z dojrzałych na słońcu pomidorów, cukinii, dyni. Warzywne we wszelkich sezonowych wariacjach. W zimie króluje: kapusta kiszona, z której robię kwaśnicę. Z fasoli fasolówkę, z grochu- grochówkę, z ciecierzycy z chili– grochówko podobną rozgrzewającą zupę, która przegania chłód, z cebuli- cebulową. Robię tez zupy z brokułów, kalafiorów, soczewicy, zupę rybna itd. Generalnie w zimnie królują sycące i rozgrzewające zupy. A kiedy nastaje wiosna i pojawiają się pierwsze zielone groszki, szczaw, bób, szparagi i  inne młode warzywa, to one królują w mojej kuchni. Wiosenna zupa z lebiody to zdecydowanie mój rodzinny hit wszech czasów.

Kiedy lato staje się nieznośnie gorące, zupy staja się bardziej chłodnikami i sorbetami. Wtedy chłodnik z pieczonych buraków jedzony na tarasie staje się posiłkiem i napojem orzeźwiającym w jednym. Chłodnik z ogórków, pomidorów do tego domowa bagietka zaspakajają głód aż do wieczora. A kiedy mamy wolny od pracy czas, wolno gotowana botwinka aromatycznie doprawiona świeżymi ziołami staje się cudownym zwieńczeniem spotkania przy grillu z przyjaciółmi. Taka zupa na ukojenie.

Warto spróbować i wybrać dla siebie zupy, które przypomną nam chwile dzieciństwa, kiedy wszystko u Babci smakowało najlepiej. Zupa z lebiody, którą robiła moja babcia Marysia znajdzie się w książce kucharskiej nad którą pracuję. Jeszcze wiele lat i wiele zup z lebiody przeze mną zanim osiągnę mistrzostwo tej zupy, którą pamiętam. Ale jeśli doczekam się kiedyś wnuków, na pewno opowiem im o tym jak moje babcia gotowała tę zupę dla mnie i poczęstuję je smaczna, pełną zapachu i tajemnych sekretów zupa z mojego dzieciństwa.

Spodobał ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *